Co nieco o Autorce

Poznanie autora dla jednych jest czymś bezcelowym (w końcu najważniejsza jest powieść, a nie to, kto ją napisał), jednak inni chcą nieco bliżej zapoznać się z sylwetką autora, dla tych drugich stworzyłam tę zakładkę, więc jeśli chcesz bliżej mnie poznać to zapraszam :)

Na samym początku zaznaczę, że nie jest to typowa zakładka, jest to zakładka, w której chciałabym, abyście i Wy się udzielali.

Dobrze, zaczynamy. 

Twoim pierwszym zadaniem jest zastanowienie się nad tym, kim mogę być. Jak mam na imię, jaki kolor włosów, jakie oczy, ile lat, co lubię, a czego nie. Stwórz w swojej głowie obraz osoby, która według Was pisze tego bloga. 

Już? Świetnie, teraz napisz to w komentarzu i opublikuj, co napisałeś/łaś. Następnie wróć do czytania. 

Dobrze, pierwszy krok za nami. Tylko, że tamten krok wykonałeś/łaś w swoich butach. Teraz, chcę abyś wszedł/weszła w moje buty. Jednak z racji tego, że aktualnie mam wakacje i wszystko w moim życiu zaczyna się zmieniać... to pozwolę sobie cofnąć się wstecz o jakiś miesiąc.

Poranki zawsze były dla Ciebie wyjątkowo trudne. Zwyczajnie nie miałaś ochoty wstawać z łóżka i leżałaś jak najdłużej. Niestety nic nie może trwać wiecznie i zaraz usłyszałaś magiczne słowa "zostało 30 minut!" i dopiero to na Ciebie podziałało. W końcu wyszykować się i zjeść śniadanie w pół godziny to wcale nie jest łatwe zadanie. Idziesz do łazienki, gdzie zajmujesz się swoją poranną rutyną i ubierasz się, a następnie biegniesz na śniadanie. Dziś jesz płatki na mleku. Zresztą wczoraj też jadłaś płatki. Dzień wcześniej również. Jednak to nie tak, że jesz płatki na mleku dzień w dzień, bo tak uwielbiasz tą potrawę... nie, po prostu zjedzenie ich zajmuje Ci najmniej czasu, poza tym jest to raczej lekkie danie, więc dzięki temu nie czujesz się przez cały dzień ociężała. 
Po śniadaniu znów biegniesz do łazienki, aby umyć zęby i twarz. Wciąż pamiętasz swoją walkę z trądzikiem i nie chcesz wracać do tamtego czasu, dlatego teraz dbasz o swoją cerę bardziej niż kiedyś. 
Wyglądasz zwyczajnie. Raczej nie rzucasz się w oczy. Twoje proste, sięgające pasa włosy w kolorze ciemnego blondu, są rozpuszczone i delikatnie spływają po Twoich plecach. Niebieskie oczy wyglądają przez szkła okrągłych okularów. Usta rozciągnęłaś w uśmiechu, odsłaniając rządek zębów i nałożony na nie aparat ortodontyczny. To wszystko, żadnego makijażu, żadnej wymyślnej fryzury. Jesteś po prostu sobą. 
Jeśli chodzi o strój... cóż... ostatnio wiele się zmieniło. Kiedyś w Twojej szafie rządziły bluzy i koszulki na krótki rękawek, no i oczywiście dżinsy. Przez to prawie zawsze wyglądałaś tak samo. Teraz zaczęłaś eksperymentować z modą. Bardzo polubiłaś sukienki. Dziś też masz jedną na sobie. Jest biała z czarnymi wzorami, kompletnie się nie wyróżnia, ale bardzo dobrze podkreśla Twoją sylwetkę, nad którą pracujesz już od dłuższego czasu. Ostatnio wolisz jednak przykuwać wzrok, więc na sukienkę założyłaś dżinsową koszulę, lecz zamiast ją zapinać, po prostu związałaś jej końce w pasie. 
Uśmiechasz się do siebie. Naprawdę czujesz się dobrze w tym ubraniu. Czujesz się ładna. Boisz się, że to tylko złudzenie, ale jednocześnie cieszysz się, że kompleksy, z którymi walczyłaś dzień w dzień od sześciu lat, wreszcie zaczynają się poddawać. 
Nie możesz także zapomnieć o tym, że w uszach masz słuchawki, w których rozbrzmiewają dźwięki najpopularniejszej piosenki jednego z Twoich ulubionych zespołów. Mowa tu o Foo Fighters i piosence The Pretender. 
Po krótkiej chwili spędzonej przed lustrem zbiegasz na dół, zakładasz kurtkę i buty, a potem chwytasz kluczyki do samochodu i wybiegasz na dwór, krzycząc swojej mamie, która właśnie szykuje się do pracy, że już jedziesz. 
Zarówno droga do szkoły jak i lekcje mijają bardzo szybko. Zazwyczaj czas, który spędzasz ze swoimi przyjaciółmi i ze swoją klasą mija w zawrotnym tempie. Musisz przyznać, że uwielbiasz tych ludzi. Każdego dnia sprawiają, że się uśmiechasz, a czasem nawet płaczesz ze śmiechu. Nie możesz sobie wyobrazić, że ta sielanka niedługo się skończy i wszyscy się rozdzielicie. Koszmarnie boisz się tego momentu, który zbliża się wielkimi krokami. Jednak wiesz, że czasu już nie cofniesz i po prostu jesteś wdzięczna za każdą spędzoną z nimi chwilę. 
Jak już zauważyłaś czas w szkole minął szybko i nim się obejrzałaś znów siedziałaś w samochodzie, wracając do domu. Radio grało głośno, a Ty śpiewałaś na cały głos. W końcu zaczął się weekend. 
Od razu po powrocie do domu musiałaś przywitać się ze swoimi psami. Miałaś ich trzy. Dwa z nich to pisaki podwórkowe, a jeden domowy, choć i tak woli spędzać czas na dworze. 
Następnie udałaś się do swojej babci, żeby powiedzieć, że już wróciłaś i żeby się nie martwiła. Dopiero potem poszłaś do domu. 
Zaczął się weekend. Twój weekend składał się z kilku rzeczy — pisania, sprzątania pokoju (w którym bałagan robi się w jakiś magiczny sposób), rysowania i nauki. Właściwie cały tydzień składał się tylko z tego. 
Pierwsze co zrobiłaś po powrocie do domu to przebrałaś się w wygodne dresy i jakąś starą koszulkę, a włosy związałaś w kucyk, tak było Ci najwygodniej. Następnie zrobiłaś sobie zieloną herbatę i poszłaś do swojego pokoju. Włączyłaś komputer, założyłaś słuchawki i zaczęłaś pisać. Przeniosłaś się do innego świata, do swojego własnego świata. Zatraciłaś się w nim i nim się zorientowałaś było na tyle późno, że postanowiłaś iść spać. 

Tak właśnie wygląda mój dzień. Teraz czas na to, abyś po wejściu w moje buty napisał, co sądzisz o mnie teraz. Spokojnie, napisz komentarz i wróć do dalszego czytania. 

Teraz czas na to, aby to ja napisała kim jestem. 

W tym roku skończę 19 lat, choć czasem zachowuję się jak dziecko, a czasem, jakbym miała 27 lat. Niedawno obcięłam włosy, aby oddać je na fundację Rak'n'Roll, więc teraz moje włosy sięgają ramion. Kocham herbatę, ale za kawą nie przepadam. Kocham czytać. Jak widać jestem fanką Igrzysk Śmierci, kocham także Harry'ego Pottera. Jeśli miałabym wybrać dystrykt, z którego pochodzę to będzie to Czwórka, ponieważ od zawsze kocham morze. Jeśli miałabym wybrać dom w Hogwarcie, do którego należę to wahałabym się między Gryffindorem a Ravenclawem. Jestem uzależniona od muzyki, a moimi ulubionymi zespołami są Foo Fighters, All Good Things, Evanescence i Hollywood Undead, kocham również Melovina. Za największą zaletę mojego wieku uważam posiadanie prawa jazdy. Mam tak zwany czarny humor i wiele moich wypowiedzi wręcz ocieka sarkazmem, a nawet jeśli nie powiem nic sarkastycznego to ludzie często sądzą, że tak właśnie jest, najwyraźniej taki mój urok, choć przyznam, że staram się nad tym pracować. Nie maluję się, a powodów mam kilka... po pierwsze rano wolę kilka dodatkowych minut snu, po drugie nie umiem się malować, a po trzecie mam problemy z cerą i wolę nie ryzykować. Od trzech lat walczę z nieśmiałością, walczę także o pewność siebie... można powiedzieć, że od trzech lat w mojej głowie toczy się walka o mnie... jak na razie wygrywam, co w znacznej części zawdzięczam blogowi. Moimi idolami są sami mężczyźni... Sam Claflin, James Phelps, Oliver Phelps, Kostiantyn Mikołajowycz Boczarow (Melovin) i Dave Grohl. Oprócz pisania kocham także rysowanie. Mam artystyczną duszę i choć to się kompletnie nie łączy... ścisły umysł. Jestem kimś w rodzaju optymistycznej realistki–marzycielki... wiem, że to kompletne przeciwieństwa, ale taka właśnie jestem. Nie przeklinam. Kiedyś myślałam, że jestem raczej typem introwertyka, ale teraz bardziej identyfikuję się z ambiwertykiem. Kocham język angielski i interesuję się Wielką Brytanią. Wydaje mi się, że jestem raczej pozytywną osobą, a przynajmniej się staram. Jestem średniego wzrostu, choć bliżej mi do bycia niską. Już od przedszkola marzę o tym, aby wydać własną książkę. 

Wymieniać tak mogę w nieskończoność, jednak wydaje mi się, że napisałam wszystko, co najważniejsze. Teraz czas na Was i podsumowanie tego, czego się o mnie dowiedzieliście... proszę, abyście napisali w kolejnym komentarzu, co o mnie sądzicie. Może Wam się wydawać, że jest to bezsensowne, jednak dla mnie każdy taki komentarz i każda taka opinia jest na miarę złota. 

Dziękuję również za przeczytanie tego, naprawdę wiele to dla mnie znaczy ♥

9 komentarzy:

  1. O
    Mój
    Boże

    Ten moment kiedy czytasz bloga na który dawno nie zaglądałaś a tu nagle widzisz "kocham także Melovina" <3

    Jejuuu :D Jak to miło spotkać kolejną Melovinators <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Btw. Sorki że nie odpowiedziałam na pytania ale o tej porze jedyną rzeczą która zwraca moją uwagę jest napis Melovin xdd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą chyba się domyślam czemu Twój mentalny wiek to akurat 27 lat :D

      Usuń
    2. Bardzo dobrze rozumiem! Mi też ten chłopak kompletnie zawrócił w głowie! Normalnie mogę go nazwać swoim ideałem! I to w kwestii zarówno charakteru jak i wyglądu... a jego głos jest po prostu cudem ♥
      Tak myślałam, że się domyślisz XD
      No cóż... zaznaczę, że w sumie te 27 wyszło też tak trochę przypadkiem, bo próbuję zerwać ze swoim nawykiem zaokrąglania wszystkiego do pięciu, więc zamiast pisać 25 lat chciałam wybrać inną liczbę, a gdy usłyszałam, że Melovin powiedział o swoim mentalnym wieku, określając go liczbą 27 to... no jakoś mnie przekonał do tej liczby XD

      Usuń
    3. W pełni się zgadzam <3 Naprawdę cudowny artysta :D
      A jaki jest Twój ulubiony utwór Mela? :)

      Usuń
    4. Hmmm... trudno powiedzieć... może Play This Life? Albo Unbroken... chociaż niezwykle podobają mi się także te nieanglojęzyczne piosenki... mają taki fajny klimat :)

      Usuń
    5. Ja chyba najbardziej lubię "Wonder" <3 Ale "Svit v poloni", "Hooligan" i "Unbroken" również uwielbiam, wszystkie jego piosenki lubię

      Usuń
  3. Mysle, ze jestes wspaniała i fajna dziewczyną, która naprawde lubi Igrzyska i Harry'ego Pottera tak jak ja. To dobrze, że piszesz tak otwarcie o sobie, bo kompleksy czasem są jak takie drugie ja, które mówi nam w glowie niefajne rzeczy i marnuje nasz czas. :) Moja pani od wf-u powiedzialaby, że nie nalezy dbac o opinie innych i zająć sie soba w pelni, ale czasem opinia innych jest potrzebna więc: Jestem ciekawa jak wygląda twoja twarz, ale z opisu sądzę, że jesteś naprawde ładna. Chyba cieszysz się życiem i bierzesz bez problemu to co jest. Musisz byc tez po trochu podobna do mojej siostry, jeśli czasem zachowujesz sie jak dziecko, a czasem jakbys miala 27 lat (dlaczego akurat 27? :8). I myślę też, że musisz byc niesamowita osoba, jeśli toczysz walke o siebie. Wbrew pozorom we włAsnej glowie czasem najtrudniej ją wygrać.

    AT
    Ps. O tej godzinie stać mnie jedynie na tyle.przesyłam milion uścisków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Jest mi niezwykle miło, że tak uważasz :D
      Taaak, masz rację kompleksy niestety zabierają nam zbyt dużo czasu... mi zabrały 7 lat, zanim zdecydowałam się z nimi walczyć :(
      A co do zobaczenia tego jak wyglądam... cóż... ostatnio staram się ożywić moje dawno martwe konta społecznościowe, takie jak twitter i instagram, i no cóż... wkrótce podam Wam link do mojego twittera, a nad instagramem wciąż się zastanawiam... jeśli jednak bym się zdecydowała to miałabyś szansę zobaczenia tego, jak wyglądam :) Chociaż osobiście twierdzę, że nie ma nic specjalnego... zbyt piękna nie jestem, ale potworem raczej też nie :D Ot zwyczajny człowieczek :)
      A wiesz, że tak? Naprawdę kocham życie i jestem wdzięczna za wszystko, co mam... jednak dzięki mojemu dość specyficznemu poczuciu humoru... ludzie, z którymi rozmawiam zwykle mnie tak nie postrzegają XD
      Naprawdę bardzo Ci dziękuję! Twoje słowa wiele dla mnie znaczą! ♥
      Dziękuję i również przesyłam milion uścisków! ♥

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :) Mam nadzieję, że skomentujecie również inne rozdziały :)