czwartek, 1 czerwca 2017

Rozdział 124 — Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą

ANNIE

Nie dali nam się nawet pożegnać. Zabrali ich. Zabrali mi dwójkę najważniejszych ludzi w moim życiu. Być może nigdy więcej niedane mi będzie ich zobaczyć. Porozmawiać z nimi. Patrzyłam, jak Mags zgłasza się na moje miejsce, ale byłam zbyt słaba, aby jej nie pozwolić. Bałam się. Tak bardzo się bałam. Strach znów mną ogarnął, a ja się nie sprzeciwiłam. Patrzyłam, jak losują Finnicka i nikt się nie zgłasza. Widziałam zaciętość w jego oczach. Widziałam w nich odwagę, gdy patrzył w kamery. Boję się, że już nigdy jej nie zobaczę. Boję się, że już na zawsze odbiorą mi dwójkę osób, które pomagały mi przejść przez piekło zwane życiem zwycięzcy. Bez nich sobie nie poradzę.
Ludzie przychodzą do mnie i pytają, jak się czuję. Za każdym razem chcę powiedzieć, że jestem martwa w środku. Zawsze kłamię. W porządku. Nic mi nie jest. Kłamstwo przychodzi mi coraz łatwiej. Przez tyle lat obserwowałam jak Finnick grał przed wszystkimi, że chyba zaczęłam się od niego uczyć.

Uciekam. Uciekam przed wszystkim. Uciekam na plażę. Na ten kawałek, gdzie ciężko spotkać kogokolwiek. Chyba zaczynam lubić samotność. Wolę być sama z dala od wszystkich, oszukując siebie samą, że kiedy wrócę do domu to Mags i Finnick jak zwykle będą dyskutować o wszystkim i niczym, niż być przy ludziach, patrzących na mnie ze współczuciem i szepczących o tegorocznych trybutach. Nie potrafię spojrzeć prawdzie w oczy. Nie chcę spojrzeć prawdzie w oczy. Przecież kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą, czyż nie? Może i to kłamstwo zyska miano prawdy? Chyba powinnam wypowiadać to na głos. Problem polega na tym, że chyba nie potrafię. Nie umiem już mówić. Za każdym razem, gdy moje usta się otwierają, głos, który się z nich wydobywa jest obcy. Czasem wydostaje się z nich krzyk. Krzyczę zawsze, gdy mój mózg zaczyna w inny sposób odbierać rzeczywistość. Zdarza mi się to coraz częściej, choć przed dożynkami niemalże zapomniałam tego koszmarnego uczucia. Powoli uczę się też sobie z tym radzić sama. Zakrywam uszy. Zamykam oczy. Zaczynam myśleć o przeszłości i śmiać się. Czasem śmieję się w nieodpowiednich momentach. Jednak to mi pomaga. Za każdym razem, gdy strach powoli budzi się, a ja wiem, że za chwilę rozum zacznie mi płatać figle, zaczynam to robić. Potem nadchodzi ulga. Ludzie patrzą na mnie jak na wariatkę. Jednak przestało mnie to obchodzić, bo taka właśnie jestem. Jestem wariatką. Wiem to. Przestałam się już oszukiwać. Mam problemy. Nie wiem czy kiedyś nauczę się z tym żyć, choć mimo to spróbuję.

Tonę. Tonę w zapachu charakterystycznym dla Dystryktowej Wypożyczalni. Do moich uszu docierają strzępki rozmów, których i tak nie jestem w stanie zrozumieć.
   — Dzień dobry — znów ten obcy głos wydziera się z moich ust.
   — Witaj, skarbie — odpowiada mi siostra Mags. Płakała. Widać to po jej oczach.
   — Dzień dobry, Annie — odzywa się również dziadek Finnicka.
   — Czego potrzebujesz, kochana? — pyta starsza kobieta.
   — Ja... — zaczynam, lecz głos mi się łamie. — Ja... bo dziś jest Parada Trybutów. Chciałabym obejrzeć ją z kimś, kto kocha ich tak jak ja... czy... — przerywam wypowiedź. Łzy znów spływają mi po policzkach, a obcy ten głos tym razem, za nic w świecie nie chce, opuścić mojego gardła.
   — Przyjdziemy.


FINNICK


   — Igrająca z ogniem chce MNIE na sojusznika? No nieźle... tego bym się po niej nie spodziewał! Oczywiście nie da się zaprzeczyć, że jestem... — zacząłem, lecz Haymitch nie daje mi dokończyć.
   — Nie do końca ciebie. Chce sojuszu z Mags. Ufa jej.
   — Och... jedno jest pewne. Dziewczyna ma rację. Mags można zaufać. Ja ufam jej bezgranicznie... — odpowiadam, spoglądając na mentorkę. Kobieta uśmiecha się do mnie
   — SUPER! A co ja mam do tego? Mnie chyba nie chce na sojuszniczkę, co?  — odezwała się Johanna.
   — Dajcie mi wreszcie dokończyć! — krzyknął Haymitch. Każdy z nas zamilkł. — Jesteśmy tu, bo jesteście osobami, którym ja i moi trybuci ufamy w mniejszym lub większym stopniu. W takim razie mam dla was pewną propozycję. Propozycję nie do odrzucenia. Co byście powiedzieli na szansę powrotu z areny w takim samym składzie, jak tu siedzicie?


_________________________________________________________________________________


Dawno mnie nie było, co? A miałam wrócić... no ale cóż poradzę na to, że szkoła krzyżuje mi plany? Nic nie poradzę... ale! Już niedługo koniec roku szkolnego! (Jak ten czas szybko leci, co? Dopiero był wrzesień...) i kiedy oceny zostaną już wystawione to będę pisać więcej, więc możecie być pewni, że kolejny rozdział pojawi się jeszcze w tym miesiącu :)
Jak mija Wam Dzień Dziecka? (Pamiętajcie, że ta dziecięca cząstka zostaje w nas na zawsze, więc nie wykręcajcie mi się, mówiąc, że jesteście na to zbyt starzy XD)  Ten rozdział to taki trochę prezent :D Choć atmosfera tego rozdziału jest raczej przytłaczająca... mimo to mam ogromną nadzieję, że Wam, się podoba i w komentarzu podzielicie się ze mną swoją opinią na ten temat :) 

6 komentarzy:

  1. Tyle czekałam na ten rozdział...
    Warto było czekać bo jest OBŁĘDNY!!! TAK!!!
    W RESZCIE KUPIŁAM SOBIE SŁOWNIK!!!

    Cieszę się że znowu piszeż. Brakowało mi Ciebie i Twoich rozdziałów. Na szczęście Wattpad mnie uratował. XD

    Zapraszam do mnie, na ważną notkę informacyjną + takie małe co nie co! I zapraszam do komentowania!

    ŚCISKAM I CAŁUJĘ
    karamel56

    Pssstt... Zapraszam też na bloga o Niezgodnej. Dzisiaj nowy rozdział. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... bardzo mi miło :D
      Piszę, piszę, tak łatwo się mnie nie pozbędziecie z blogosfery XD Co prawda robię dłuższe przerwy, ale wciąż tu jestem XD

      Na pewno zajrzę ♥

      Usuń
    2. Czekam na Twój super-kom!
      Tak przy okazji... masz Wattpada? Bo ja od niedawno mam, i powiem szczerze, że się w nim zakochałam.😍
      A tak go kiedyś nienawidziłam... 😐

      ŚCISKAM I CAŁUJĘ
      karamel56

      Usuń
    3. Już napisałam :D
      Mam Wattpada :D

      Usuń
  2. Obowiązkowo dam znać, że czytałam. A już zdążyłam zatęsknić za Finnickiem Odairem i Annie Crestą. <3 czekam na następną notkę
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się napisać tak szybko jak tylko mogę, żebyście nie musieli czekać tak długo jak ostatnio ♥

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :) Mam nadzieję, że skomentujecie również inne rozdziały :)