wtorek, 24 marca 2015

Rozdział 4- Powtórka z dożynek

ANNIE



   Jestem w naszym miejscu. Dziwnie się tu czuję bez Finnicka. Znaliśmy się tydzień, ale zdążyłam się z nim zaprzyjaźnić i przyzwyczaić do jego towarzystwa. Wreszcie był ktoś, kto nie pozwalał by działa mi się krzywda, zwłaszcza w szkole. Tak jak dwa dni temu, kiedy Evelyn Molin zaczęła mówić jaka to ja jestem okropna, brzydka i głupia-co zresztą powtarza codziennie od kiedy skończyłyśmy 5 lat i poszłyśmy do szkoły- usłyszał to Finnick i rzucił się na nią. Więcej nic mi nie powiedziała. 
   Jestem w domu, ciocia przygotowuje jakieś przekąski i zaraz oglądamy powtórkę z dożynek. Kiedy ciocia wchodzi i siada na kanapie rozpoczyna się powtórka. Wszystko zaczyna się od Dystryktu Pierwszego. Jak zazwyczaj trybuci zgłosili się na ochotników, obydwoje mają po 18 lat, a komentator mówi jak wielkie są ich szanse. Dystrykt Drugi sytuacja się powtarza. Dystrykt Trzeci dwunastolatka i trzynastolatek. Trójka pewnie nie przeżyje nawet jednego dnia. Dodany komentarz "Jacy oni młodzi". Dystrykt Czwarty najpierw wylosowana zostaje Rose i z telewizora słychać "Ta dziewczyna może wygrać", następnie Finnick i kiedy idzie w kierunku sceny i spogląda na mnie, kamera również mnie pokazuje. Mnie zapłakaną. Claudius Tempelsmith, komentator Igrzysk zaczyna "Na kogo to patrzy nasz przystojny trybut z Czwórki?" robi pauzę i dodaje "Och czy wy też zauważyliście tą sukienkę? Taką samą miała Lora Cresta! Czyżby jej młodsza siostra już brała udział w dożynkach? A na dodatek miała coś wspólnego z Finnickiem Odairem? W takim wypadku wiemy o co Caesar Flickerman musi zapytać tego trybuta". Zapadnę się pod ziemię. Ciocia posyła mi zdziwione spojrzenie. 
-Annie, zarumieniłaś się,- zaczyna.
-Wydaje ci się.-Odpowiadam.-Tak w ogóle to chcesz to oglądać czy nie?-Wybucham.
-Oj nie złość się.- Znowu patrzy w ekran.
Dystrykt piąty, szósty, siódmy, ósmy, dziewiąty, dziesiąty, jedenasty jak i dwunasty nie mają za dużych szans na wygraną. Po obejrzeniu powtórki już wiem, że największym przeciwnikiem Finnicka będzie Rose. Jedynka i Dwójka też, ale Rose jest najsilniejsza.


FINNICK


   Ja, Mags, Lolita i Rose siedzimy i oglądamy powtórkę z dożynek, żeby lepiej poznać swoich przeciwników. Wiem, że i tak najtrudniej będzie pokonać trybutkę z mojego Dystryktu. Jedynka i Dwójka jest silna, ale Trójka nie ma szans na dożycie do kolejnego dnia. Czas na naszą Czwórkę. Najpierw Lolita wywołuje Rose i Claudius Tempelsmith jakoś to komentuje, ale nie skupiam się na tym. Następnie przyszedł czas na mnie, w momencie, w którym spoglądam na Annie kamera również odwraca się w jej stronę, po czym słychać komentarz "Na kogo patrzy nasz przystojny trybut z Czwórki?"nie obeszło się, bez komentarza dotyczącego mojego wyglądu. "Och czy wy też zauważyliście tą sukienkę?" Krzyczy zachwycony Claudius "Taką samą miała Lora Cresta! Czyżby jej młodsza siostra już brała udział w dożynkach? A na dodatek miałą coś wspólnego z Finnickiem Odairem? W takim wypadku wiemy o co Caesar Flickerman musi zapytać tego trybuta". Rose spogląda na mnie ze złośliwym uśmieszkiem, Mags ze spokojem, a Lolita pytająco. Wszyscy teraz patrzą na mnie. Świetnie.Najgorsze jest to, że w tym roku zawodnicy z pozostałych Dystryktów są słabi, a ja cały czas jestem w centrum uwagi.
   Kiedy już zjedliśmy kolację, a Rose poszła do swojego przedziału, zatrzymała mnie Mags
-Finnick, musimy porozmawiać.
-Słucham?
-Kim jest dla ciebie Annie Cresta?
-Skąd pani zna jej imię?
-Byłam mentorką jej siostry. Odpowiadaj.
-Przyjaciółką, czemu pani pyta?
-Powiem Ci przed wywiadem.- I poszła do swojego przedziału. Cóż, to była dziwna rozmowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :) Mam nadzieję, że skomentujecie również inne rozdziały :)