środa, 28 lutego 2018

Blog ma już 3 lata!

Czasem podejmujemy w życiu takie decyzje, które zmieniają wszystko. U mnie taką decyzją była, ta którą podjęłam 28 lutego 2015 roku. Domyślacie się chyba o jaką decyzję mi chodzi, prawda? 
Jeśli mam być szczera to była to jedna z najlepszych decyzji, jakie do tej pory podjęłam. Najlepsze jest to, że poznałam Was — fantastycznych ludzi, którzy zawsze tak mocno zagrzewali mnie swoimi cudownymi komentarzami, choć obawiam się, że często po przeczytaniu moich starych rozdziałów mogliście zastanawiać się co jest ze mną nie tak, że piszę takie głupoty... nie ukrywam, że sama się nad tym zastanawiałam, gdy jakiś czas temu próbowałam przebrnąć przez wszystkie rozdziały pierwszej historii, którą tu publikowałam. W tym miejscu pragnę Wam wszystkim podziękować (i daję internetowego przytulasa każdemu, kto czyta ten post) za to,  że byliście ze mną i nadal jesteście! ♥
Dobrze... myślę, że po tym wstępie nadszedł czas na podsumowanie tego blogowego roku. 
W ciągu 3 lat opublikowanych zostało 158 postów (łącznie z tym), z czego 16 pojawiło się przez ostatni rok, a wśród tych postów znajduje się 8 rozdziałów starej historii, 3 nowej historii, epilog, prolog i inne posty mniej lub bardziej organizacyjne. 
W ciągu 3 lat napisaliście 1705 komentarzy (łącznie z moimi odpowiedziami), z czego 109 zostało napisanych w ciągu ostatniego roku. 
Natomiast licznik wyświetleń wskazuje na liczbę powyżej 62 000, a rok temu wskazywał 50 000. 
Największą zmianą, jaka dokonała się podczas tego roku jest zakończenie starej historii o miłości Finnicka i Annie, a rozpoczęcie nowej.
Zaczęłam pisać o tym, że założenie tego bloga to jedna z najlepszych decyzji, jakie podjęłam... jak już napisałam najważniejszą sprawą jest dla mnie to, że poznałam Was, ale są też inne rzeczy, które zmieniły się dzięki temu blogowi.
Myślę, że warto zacząć od tego, że nabrałam pewności siebie... może wydaje się to dziwne, ale tak było. Prawda jest taka, że w gimnazjum kompletnie w siebie nie wierzyłam i z dnia na dzień zamykałam się w sobie jeszcze bardziej. Dopiero w wakacje, kiedy miałam iść do liceum postanowiłam, że chcę o siebie zawalczyć. Wtedy cały czas dostawałam od Was wspaniałe motywujące komentarze, które nie tylko zachęcały mnie do kontynuowania pisania, ale także pozwalały mi uwierzyć w siebie (co więcej! Nadal pojawiają się takie wspaniałe komentarze! ♥). Od czasu, kiedy opuściłam mury poprzedniej szkoły, jestem zupełnie innym człowiekiem (mam nadzieję, że lepszym). Dlatego bardzo Wam dziękuję, bo po części jest to Wasza zasługa ♥
Oczywiście w ciągu trzech lat zmieniło się też moje życie, ale dopiero ten rok przyniesie wielkie zmiany, dlatego też pozwolę sobie darować pisanie o tym i zostawić to na następne urodziny bloga :)
Jest też jedna kwestia, która (mam nadzieję) Was zainteresuje... cóż... jakby to napisać... podjęłam decyzję o napisaniu własnej książki... właściwie to chciałam to zrobić już dawno, ale teraz znalazłam odpowiedni pomysł na książkę i właściwie to jestem już na etapie pisania. Piszę o tym, bo jest to dla mnie bardzo ważne. Po prostu fakt, że być może spełnię swoje marzenie, które zrodziło się w moim sercu już w przedszkolu, bardzo mnie uszczęśliwia i stwierdziłam, że muszę się tym z Wami podzielić :)
Z okazji trzecich urodzin bloga mam też dla Was pewien prezent... a mianowicie... w sobotę, albo niedzielę (03.03 albo 04.03) dostępna będzie nowa zakładka... jaka? Niech pozostanie to niespodzianką :)
W ogóle to... nie mogę uwierzyć, że już minęły trzy lata! Naprawdę strasznie szybko to minęło!
Jest jeszcze pewna kwestia, którą muszę poruszyć, choć nie jestem zbyt chętna...
No dobrze, jak można łatwo zauważyć... ostatnio spada aktywność, a ja zdaję sobie sprawę z tego, że jest to moja wina, ponieważ nie rozpieszczam Was ilością nowych rozdziałów. Myślę, że warto zaznaczyć, że kwestię aktywności poruszam tylko dlatego, aby poinformować o tym kiedy możecie się spodziewać nowych rozdziałów i aby wytłumaczyć się dlaczego tak mało ostatnio piszę. Zacznę od wytłumaczenia się... cóż... bloga założyłam w tym samym roku, kiedy kończyłam gimnazjum, od tamtego czasu minęły lata i teraz kończę liceum, także jak wiecie... w tym roku czeka mnie ogromnie ważny egzamin, zwany egzaminem dojrzałości, albo po prostu maturą (choć osobiście wolę określenie "maturka", jakoś tak mniej przerażająco wtedy brzmi XD) i co za tym idzie powinnam się skupić na nauce... co bardzo często przypominają nam nauczyciele każąc się nam uczyć i zapowiadając sprawdziany. Do tego dochodzi wybór studiów (a muszę przyznać, że im bliżej końca roku szkolnego, tym więcej mam niepewności co do tego, co chcę robić w przyszłości) i myślenie o przeprowadzce na praktycznie drugi koniec Polski. Myślę, że rozumiecie dlaczego ostatnio tak rzadko pojawiają się nowe posty i liczę na to, że nie macie mi tego za złe, bo naprawdę mam ostatnio urwanie głowy. Nowy rozdział dodam w marcu, spróbuję dodać coś także w kwietniu, ale z racji, tego, że w kwietniu kończę szkołę, a co za tym idzie, będzie trwała wielka walka o średnią, nic nie obiecuję i informuję, że rozdział może się pojawić, ale nie musi (ale zachęcam do sprawdzania tego) i ostatnia kwestia... ostatni egzamin jaki będę miała odbędzie się 14 maja, więc wtedy postaram się wstawić jakiś rozdział, albo post specjalny... po prostu, żeby dać Wam znać, że już mam wolne (mniej lub bardziej)  i będę częściej publikować :) 
To to by było na tyle...
Chociaż... mam jeszcze pytanko... co sądzicie o nowej historii? Podoba Wam się? Bardziej czy mniej niż stara historia? Wiem, że pojawiły się dopiero 3 rozdziały, ale chciałabym poznać Wasze zdanie :)
Raz jeszcze dziękuję za to, że jesteście i pomogliście (i pomagacie) mi prowadzić tego bloga już od trzech lat! ♥♥♥

11 komentarzy:

  1. Tak właśnie myślałam, kiedy patrzyłam na rok twojego urodzenia co może być przyczyną tej chwilowej nieobecności :) Blog ma juz trzy latka, więc normalnie serducho się raduje, kiedy pomyśli sie o tym, że tak długo się go ttrzymasz :) Co do książki... tak się składa, że ja też ostatnio próbuje spełnić swoje dziecięce marzenie (choc nadal tak w sumie jestem jeszcze dzieckiem, a w głębi duszy dzidzią xd) jakim jest właśnie wydanie książki. Teraz wydaje mi sie to czyms nieosiagalnym, no ale trzeba miec nadzieje. Po części jakos nie moge uwierzyć, ze mi sie uda, ale i tak sie ciesze, bo pisanie dalo mi podobnie jak tobie nAprawdę duzo (z tą różnicą, ze ja jestem jedynym czytelnikiem moich krótkich dziel)' :) co do nowej historii. Jak już mowilam naprawde mi sie podoba i choc jak wiem jak to sie skonczy (Oh Finnick czemu to musiales nas opuścić) to i tak czekam z niecierpliwością i patrze na poczynania bohaterow z szeroko otwartą buzia. Akcja rozwija się stopniowo, powoli. Relacja się dopiero buduje i bardzo mi się to podoba!
    AT
    Ps. Powodzenia z nauką do tego zabojczego egzaminu i w wybraniu tej dalszej drogi. Wierzę, że każdy jakoś to życie przeżyje według jakiegoś niesamowitego Bożego planu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo... to super! To jak coś napiszesz to musisz mnie koniecznie poinformować! ♥ Ja wierzę, że Ci się uda :D Musisz uwierzyć, że Ci się uda, a wtedy sukces masz w kieszeni :)
      W takim razie bardzo się cieszę :D
      Ooo... bardzo mi miło ♥ Nie-dziękuję, żeby nie zapeszać ♥

      Usuń
  2. Ostatnio odkryłam twojego bloga i muszę przyznać, że jest cudowny. Bardzo zainteresował mnie prolog nowego opowiadania i z niecierpliwością czekałam na kolejne rozdziały. Już nawet obawiałam się że go zawiesiłaś! Z niecierpliwością czekam na rozdział czwarty i jestem bardzo ciekawa jak opiszesz pobyt Finnicka na arenie oraz jego późniejsze relacje z Annie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje! Bardzo się cieszę ♥
      Spokojnie, nigdy nie zawieszę tego bloga :D A już na pewno nie zrobiłabym tego bez postu informacyjnego :D
      Postaram się już niedługo dodać nowy rozdział :D

      Usuń
  3. Ostatnio odkryłam twojego bloga i muszę przyznać, że jest cudowny. Bardzo zainteresował mnie prolog nowego opowiadania i z niecierpliwością czekałam na kolejne rozdziały. Już nawet obawiałam się że go zawiesiłaś! Z niecierpliwością czekam na rozdział czwarty i jestem bardzo ciekawa jak opiszesz pobyt Finnicka na arenie oraz jego późniejsze relacje z Annie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wczoraj oglądałam trzecią część Igrzysk śmierci i jak oglądałam scene w której Finnick widzi Annie po tak długiej rozlace, a ona wpada mu w ramiona, normalnie zatesknilam za twoim blogiem i ciągiem dalszym. Taka refleksja.
    AT

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... ta scena jest cudowna!
      Spokojnie, blog niedługo wróci do żywych, na razie dopracowuję rozdział 4 i niedługo już się tu pojawi... jak na razie wizja nadchodzącej matury bardzo mnie przeraża i trochę trudno mi się na czymkolwiek skupić, ale postaram się w końcu wziąć do roboty i wstawić ten rozdział 4 :D

      Usuń
  5. Przepraszam, że przybywam tak późno lecz czas nie jest moim przyjacielem.

    Gratuluję Twojego jubileuszu! ❤
    Trzy lata to jak na obecne czasy, wielki rekord! 😁

    Zawsze uwielbiałam Twojego bloga, a od kiedy piszeż nowe opowiadanie, kocham go jeszcze bardziej.
    Wiem, że nie widać tu śladu mojej obecności, ale czytam wszystko w biegu (najczęściej offline) a potem zapominam skomentować!
    Śledzę Cię non-stop na Wattpadzie i to tam czytam Twoje opo. 😉❤

    Ale się rozgadałam.
    I to jeszcze nie na temat! 😁😂

    ~×~

    Z okazji Twojego jubileuszu, życzę Ci wszystkiego co najlepsze.
    Jak najdłuższej kariery, jak najwięcej pomysłów i jak najwięcej czasu na tworzenie Twoich cudeniek. 😘👌

    Pozdrawiam serdecznie
    karamel56

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj rozumiem, bardzo dobrze rozumiem :)
      A dziękuję :D
      Ooo... bardzo mi miło! Dziękuję ♥
      Spokojnie, rozumiem, od dłuższego czasu mam bardzo podobnie. Też nie mam czasu, aby komentować... ba! Nawet na pisanie nie mam czasu! :(
      Dziękuję bardzo! ♥

      Usuń
  6. Kiedy następny rozdział ?
    Tęsknie za nimi , codziennie zaglądam i nic ! Błagam napisz coś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ciągu tygodnia powinien się pojawić :)
      Wybacz, że musisz czekać tak długo, postaram się wytłumaczyć w notce pod następnym rozdziałem :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :) Mam nadzieję, że skomentujecie również inne rozdziały :)